czwartek, 12 sierpnia 2010

Dżem borówkowo- malinowy



Dżem- to dla mnie to, co tygrysy lubią najbardziej:) Kocham go na białym serku na kanapce, na żółtym serze (tak,na żółtym i jeśli komuś się to nie podoba to niech sie wypcha:P prawda Ilko?:)), w ciasteczkach, w przekładanych ciastach i tak dalej i tak dalej... Oprócz smaku dżemu, uwielbiam proces jego przygotowywania: takie stanie nad garnkiem, mieszanie, wąchanie unoszących się zapachów owocowych jest dla mnie jak kojący balsam na wszystkie smutki. Dlatego nie ma u mnie lata bez przetworów owocowych:)

Dżem borówkowo- malinowy:

- 500g borówki amerykańskiej
- 300g malin
- ok 300-400g cukru (zależnie od słodkości owoców)
- sok z połówki cytryny

Myjemy owoce i wkładamy do garnka borówki. Dolewamy odrobinę wody na dno i podgrzewamy (woda zapobiegnie przywarciu skórek borówki do dna). Dusimy tak borówki przez kilka minut (ok 5-8 min.)Następnie dodajemy maliny i sok z cytryny. Mieszamy dokładnie i podgrzewamy na średnim ogniu przez ok 15-20 min, tak żeby owoce zrobiły się zupełnie miękkie. Następnie dodajemy cukier, dokładnie mieszając. Podgrzewamy jeszcze ok.10 min po czym doprowadzamy do zagotowania, ale tylko na chwilkę. Napełniamy słoiki dżemem, zakręcamy i stawiamy do góry dnem aż do ostudzenia. Smacznego!:)

A załączam dżemik do akcji:D

AKCJA PRZETWORY

wtorek, 3 sierpnia 2010

Rassberrries & cream



... czyli torcik śmietankowo malinowy:) Mam nadzieję, że Ewena się nie obrazi za użycie tej nazwy:) To pyszny i lekki torcik z soczystymi malinkami, delikatną masą i prażonym kokosem. Polecam!

Torcik malinowo- śmietankowy:
(inwencja własna;))

Biszkopt:
- 80g mąki ziemniaczanej
- 20g mąki kukurydzianej
- 20g mąki ryżowej
- łyżeczka gumy guar
- łyżeczka proszku do pieczenia
- pół szklanki cukru
- 3 jajka
- 3 łyżki mleka
Krem:
- 250g mascarpone
- 200ml kremówki
- 50-80g cukru pudru(zależy od upodobań)
- 400g malin-->odłóż trochę do przybrania!
Przybranie:3 kopiaste łyżki wiórków kokosowych uprażonych na suchej patelni

Biszkopt:
Oddziel żółtka od białek. Zółtka ubij z cukrem na puchaty kogel-mogel. Z białek stwórz sztywną pianę;) Wszystkie mąki, guar i proszek zmieszaj razem. Następnie dodawaj delikatnie mieszaninę mączną do kogla-mogla, cały czas mieszając. Potem bardzo ostrożnie dodawaj pianę białkową, wymieszaj. Ciasto wylej do tortownicy (18cm srednicy) wyłożonej pergaminem i piecz ok 12 min w 185 C. Po upieczeniu całkowicie ostudź biszkopt, a następnie przekrój go na 2 blaty.
Krem:
Wymieszaj mascarpone z cukrem pudrem (najlepiej mikserem). Następnie stopniowo dodawaj kremówkę, cały czas miksując. Powstanie delikatny krem.

A teraz całość składamy do kupy:) Bierzemy jeden blat z ciasta i wykładamy na niego trochę kremu. Na kremie układamy maliny (ja rozgniotłam maliny z łyżeczką cukru pudru- zarówno te do środka jak i na wierzch). Jeśli ktoś jest wielbicielem słodyczy, może jeszcze dodatkowo posypać maliny cukrem pudrem. Na malinki znowu krem. A na krem drugi blat ciasta. Teraz całość obsmarowywujemy (co za słowo...:))pozostałym kremem. Dekorujemy malinkami, a na koniec posypujemy uprażonymi wiórkami kokosowymi. Pychota...:)

WERSJA GLUTENOWA: zamiast wszystkich mąk i guaru dajemy 120g mąki pszennej i dajemy 1 łyżkę mleka lub wcale (zależy jak gęste ciasto nam wyjdzie).

Tym ciachem dołączam się do dwóch smakowitych akcji:



środa, 28 lipca 2010

Rolada z kremem i jagodami (lub borówkami)


To jedno z moich ulubionych ciast. Delikatny biszkopt, który mimo, że bezglutenowy jest naprawde cudowny. Krem z mascarpone i kremówki, i do tego ukochane jagody... Mmmmmm... Poezja:)

Rolada z kremem i jagodami:

- 80g mąki ziemniaczanej
- 40g białej mąki bezglutenowej
- 3 jajka
- pół szklanki drobnego cukru
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 2 łyżki gorącej wody
Krem:
- 250g mascarpone
- 200ml kremówki
- ok 2 łyżek cukru pudru(zależy to od słodkości owoców i od naszych upodobań)
- ok 2/3 szklanki jagód

Oddziel białka od żółtek. Zółtka ucieraj na puszysty krem z cukrem. Białka ubij na sztywno ze szczyptą soli. Mąki wymieszaj z proszkiem do pieczenia. Do masy żółtkowej dodawaj delikatnie białka i wymieszaj. Następnie stopniowo dosypuj sypkie składniki. Dodaj wodę i zamieszaj. Ciasto wyłóż na prostokątną blaszkę wyłożoną pergaminem. Piecz w 180 C przez ok 13-15 min(zalezy to od piekarnika).Gdy biszkopt jest jeszcze ciepły, zdejmij go z papieru i połóż na lnianej ściereczce. Następnie zawiń ją razem z biszkoptem w rulon i pozostaw do ostygnięcia. Zabierz się za krem:)
Do mascarpone wsyp cukier puder i rozmieszaj, najlepiej mikserem. Stopniowo dodawaj kremówkę cały czas mieszając.
Gdy biszkopt już ostygnie, rozwiń go, rozsmaruj na nim krem i rozsyp na kremie jagody. Potem delikatnie je przyciśnij, i zawiń roladę. Schłódź przez conajmniej godzinę zanim podasz ciasto:)

WERSJA GLUTENOWA: uzyj 120 g mąki pszennej
Smacznego!

Tą roladą dołączam się do Olcikowej akcji:)

niedziela, 18 lipca 2010

Żyję i zajadam letni torcik:)



Witajcie! Komunikuję, że żyję:) Pod koniec czerwca zakończyłam sesję, ktora przysporzyla mi mnostwo nerwow, ale wszystko jest ok. Teraz moge wrocic do bloga:)
Wiele sie dzialo przez ten czas, gdy nie pisalam, ale stale odwiedzalam i podziwialam wasze blogi.
Po pierwsze, to musze sie pochwalic, ze zaczelam przybierac na wadze:D Jak pisalam, mam duza niedowage i od dlugiego czasu bardzo staram sie przytyc. No i w koncu cos sie zaczelo dziac!:) Zajadam tony lodow, moze to dlatego:) Udalo mi sie przytyc 5 kg, ale chce jeszcze wiecej:)Oby tak dalej.
Po drugie, za tydzien zaczynam kurs prawa jazdy:) Toż to wstyd miec 20 lat i nie miec prawa jazdy;)
Po trzecie:przepis na pyszny letni torcik, który zrobiłam na przyjazd znajomego mojej siostry z Sycylii(rodowity Włoch o imieniu Salvo:))! Zdjęcie jest ohydne, ale robiłam je strasznie szybko, bo Włoch czekał;)

Letni torcik budyniowy z truskawkami:

-biszkopciki do wyłożenia tortownicy(bezglutenowe)
-2 budynie waniliowe(dr oetker jest bg)
-600ml mleka
-ok 500g truskwek
-galaretka truskawkowa(jak wyżej:))
-bita śmietana do dekoracji

Na dnie tortownicy układamy biszkopciki.Gotujemy 2 budynie z ilości 600ml mleka, zamiast 1l.Pamiętajcie posłodzić budyń:)). Masę studzimy.
Truskawki kroimy na połówki.
Galaretkę rozpuszczamy w trochę mniejszej ilości wody niż podano na opakowaniu.
Kiedy budyń ostygnie, wykładamy go na biszkopciki. Na to kładziemy połówki truskawek tak, aby pokryć całą powierzchnię. Następnie zalewamy wszystko tężejącą galaretką i wstawiamy na ok 3-4h do lodówki. Przed podaniem dekorujemy brzegi bitą śmietaną.Smacznego!

WERSJA GLUTENOWA: Nie przejmujemy się firmą budyniu i galaretki oraz stosujemy zwykłe, pszenne biszkopty:)

sobota, 20 lutego 2010

Tort orzechowo czekoladowy-Czekoladowy Weekend


Uwaga, zyję!:) Przedtem studia zabierały mi cały czas, a teraz lenistwo! Sesja się skończyła, miałam duzo wolnego i pieklam mnostwo, ale nie moglam sie zmobilizowac zeby wstawic notke:) To okropne, wiem, ale po pierwszym semestrze bylam tak zmeczona, ze nawet zbyt dlugie pisanie na komputerze mi przeszkadzalo:P Ale jestem, a w poniedzialek znow na uczelnie... A dzis? Tort orzechowo czekoladowy!

Tort orzechowo czekoladowy:

Na ciasto:
- 250g już wyłuskanych orzechów włoskich
- 2 łyżki mąki ziemniacznej
- 4 duże jajka
- 150g cukru
- łyżeczka proszku do pieczenia
Na krem:
- 500ml śmietany kremówki
- 150g czekolady gorzkiej
- 4 łyżeczki zelatyny
- opcjonalnie 50g cukru pudru
Na wierzch:
-100g czekolady do polania
- połówki orzechów włoskich

Ciasto:
Orzechy wsadź do woreczka i solidnie potraktuj je wałkiem:)(czytaj:rozbij je na drobnuisieńkie kawałeczki)Możesz też po prostu je zmielić,ale ja wole wyczuwalne kawałki orzechów. Rozdrobnione, w obojętnie jaki sposób, orzechy wymieszaj z mąką ziemniaczaną i proszkiem. Białka oddziel od zóltek i ubij je na sztywną pianę(najlepiej ze szczypta soli). Zoltka utrzyj na krem z cukrem.Dodawaj po łyżce sypkiej mieszanki do żoltek, mieszaj. Nastepnie dodaj do tego piane bialkowa i delikatnie wymieszaj. Wyloz ciasto do tortownicy wylozonej pergaminem i piecz ok 20 min w 180 C. Upieczony biszkopt orzechowy ostudz.
Krem:
Rozpusc czekolade w kapieli wodnej, lekko ostudz. Zalej zelatyne odrobina wrzatku(ok 2 łyzek),dobrze rozmieszaj, lekko przestudz. Kremowke ubij na sztywno z cukrem i, caly czas ubijajac, dodaj czekolade a potem zelatyne. Odstaw krem do lodowki na conajmniej 30 min.
Po tym czasie, przekroj ostudzone ciasto na 2 blaty. Posmaruj pierwszy 1/2 kremu, nastepnie poloz drugi blat. Reszte kremu rozsmaruj na wierzchu i po bokach ciasta.
Rozpusc tabliczke czekolady przeznaczona do dekoracji, lekko przestudz. Polej wierzch tortu tworzac zw. esy- floresy:) Poukladaj polowki orzechow wloskich wg. własnego uznania. Chłódź tort co najmniej 3 h. Smacznego!

Moj tort jest propozycją do znanej i lubianej akcji Bei:)

czwartek, 24 grudnia 2009

Wesołych!


Kochani! Dziekuje za wszystkie odwiedziny, zyczenia, mile slowa. Jednoczesnie przepraszam, ze mnie tu nie ma;) Po prostu STUDIA...:) Brak czasu robi swoje. Regularnie jednak odwiedzam Wasze blogi i podziwiam umiejetnosi oraz pomysly. To moje pierwsze swieta z blogiem i zaluje, ze nie mialam czasu przedstawic wam moich swiatecznych przygotowan. Ale nadrobie to:)Stopniowo, bo stopniowo, ale zobaczycie, co przygotowalam:)
A na dzis, zycze Wam wszystkim samych cudownych chwil w te Swieta Bozego Narodzenia, duzo radosci, rodzinnego ciepla i mnostwa smakolykow! Buziaczki! Jul

piątek, 30 października 2009

Pumpkin sheet cake


Ostatnia chwila Dyniowego Festiwalu! Jeszcze zdazylam:P Moje ciasto dyniowe bylo dobrym wyborem. Lubie takie ciacha: korzenne i wilgotne. W smaku przypomina marchewkowe. Polecam! Przepis z ksiązki "America's Test Kitchen Family Baking Book" z małymi zmianami.

Pumpkin sheet cake:

- 150 g mąki(50g kukurydzianej, 50 ziemniaczanej i 50 białej bezglutenowej)
- łyżeczka gumy guar
- 1 łyżeczka cynamonu
- 1/4 łyżeczki skruszonego ziela angielskiego
- 1/8 łyżeczki imbiru sproszkowanego
- 1/2 łyżeczki soli
- 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
- łyżeczka proszku do pieczenia
- 120g cukru
- 1/3 szklanki oliwy
- 2 jajka
- szklanka (ok 220 mililitrowa) piuree z dyni(ugotowana na miekko, odsaczona i rozgnieciona widelcem dynia)

Wszystkie składniki wymieszaj w podanej kolejnosci w misce. Przy pomocy lyzki, ciasto moze miec grudki. Mase wyloz do wysmarowanej tluszczem foremki 20x30cm (lub innej w podobnych rozmiarach:)). Piecz w 180 C przez ok 40min.

WERSJA GLUTENOWA: Nic strasznego: zastap bezglutenowe mąki 150 gramami mąki pszennej i nie dodawaj gumy guar.

niedziela, 25 października 2009

Weekendowa Cukiernia cz.II-Cytrynowe kwadraty



Mojej Weekendowej Cukiernii ciag dalszy:) Dzis kwadraciki cytrynowe, kruchutkie i soczyste. Polecam! Przepis byl tutaj.

sobota, 17 października 2009

Szwedzki chrupki tort migdałowy- Weekendowa Cukiernia #15



Oto moja pierwsza propozycja do prowadzonej przeze mnie Weekendowej Cukiernii:) Przepis podawałam tu. Ja robiłam z DAIMAMI, ktorych przywiozlam sobie troche w tym roku w wakacje. Ze Szwecji oczywiście:) Kupowalam je specjalnie z mysla o tym ciescie:D
A efekt? Hmmmm.... Pyyyycha....:P Moj tata mowi, ze ten tort jest lepsze niz torty od SOWY!;)



wtorek, 13 października 2009

Zaproszenie do słodkiej zabawy- Weekendowa cukiernia #15

Serdecznie dziękuję Poleczce, za propozycję poprowadzenia Weekendowej Cukierni:) To dla mnie wieeeelka przyjemnosc i zaszczyt! Mialam wiele dylematow, jakie przepisy zaproponowac, poniewaz jest kilka takich, ktore urzekly kiedys me serce:) W koncu jednak wybralam dwa:) Jeden z nich jest naturalnie bezglutenowy, drugi natomiast wymaga użycia mąk bezglutenowych (chyba, że chcemy go zrobić w wersji "normalnej "). Słodkości wybrałam również w ten sposób, by się od siebie bardzo różniły:) Pierwsze ciasto bowiem jest słodko- czekoladowo- migdałowe, a drugie krucho-kwaskowato- cytrynowe i zupełnie bez czekolady. Obydwa wypieki są cudowne, robiłam je dawno temu, i pomyslalam, ze czas przywrocic pozytywne wspomnienia i przy okazji podzielic się tym "przepisowym cackiem":)Zapraszam!



Szwedzki chrupki tort migdałowy (naturalnie bezglutenowy):

Spody(3 blaty):
- 100g zmielonych migdałow (czasem lubię poprostu rozbić
płatki migdałowe za pomocą wałka)
- płaska łyżka mąki ziemniaczanej
- 150g cukru
- 4 białka jaj

Do przelożenia:
- 4 żółtka jaj
- 100g cukru
- 200 ml śmietany kremówki
- 150g masła
- opcjonalnie(ale polecam) 4 pojedyncze batoniki DAIM(w Ikeach) lub 1 "rolka"
cukierków WERTELS ORIGINAL(bądź innych tego typu karmelków mlecznych)

Na wierzch:
- 100g mlecznej czekolady
- ok 50-70 ml kremówki
- dodatkowe 2 pojedyncze DAIMY lub 1/3 wertelsów

Spody: Ubij białka z cukrem na sztywno, następnie delikatnie wrzuć migdały i kartoflankę, wymieszaj. Na papierze do pieczenia lub w tortownicy, rozsmaruj warstwę ciasta na kolo o srednicy ok 22cm. W sumie na 3 takie koła(potrzeba 3 blatów). Piecz spody przez ok 15-20 min w 180C.Potem ostudź.

Przełożenie:
Rozmieszaj dokładnie smietanę z zołtkami i cukrem w garnuszku. Postaw na ogniu i ostrożnie gotuj, aż masa zgęstnieje (pilnuj przez cały czas, żeby się nie scielo!). Kiedy już bedzie gesta, zestaw z ognia i ostudz. W tym czasie pokrusz walkiem batoniki daim, lub gdy używasz karmelkow, zmiel je w robocie kuchennym, albo moooocno potrzaskaj wałkiem(wsadzajac uprzednio do woreczka wszystkie cukierki razem). Chodzi o to, by uzyskac takie "karmelowe drobinki", ktore cudownie chrupią w ustach i nadają dodatkowej słodyczy. Odłóż "okruszki":) na bok.
Mając już ostygłą masę, rozmiksuj ją z masłem, tak by uzyskać maślaną masę. Wsadź ją na chwilę do lodówki.

A teraz weź jeden blat ciasta, rozsmaruj 1/3 kremu, posyp połową DAIMÓW lub 1/3 wertelsów i połóż drugi blat. Powtórz całą operację jeszcze raz. Następnie rozsmaruj resztę kremu na wierzchu 3 blatu i na bokach. Wstaw na chwilę do lodówki.

Wierzch:
Rozpuść czekoladę ze śmietanką w kąpieli wodnej lub w mikrofalówce. Rozsmaruj na całej powierzchni ciasta. Posyp dwoma dodatkowymi pokruszonymi DAIMAMI lub 1/3 pozostałych karmelkow mlecznych. Wstaw tort do lodówki, żeby wszystko dobrze się usztywniło:) Po ok 1h, można wcinać!

A teraz drugi przepis.

Kwadraty cytrynowe(na blaszkę 20x20cm):

Kruchy spód:
-200g mąki zwykłej(lub 100g ziemniaczanej, 50g kukurydzianej i 50g mąki ryżowej
+łyżka gumy guar)
- 100g masła
- 50g cukru pudru

Wierzch:
- 2 jaja
- 200g cukru
- 3 łyżki mąki ziemniaczanej(nie bardzo kopiaste)
- 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- sok wyciśnięty z 2 cytryn

Spód: Zagnieć wszystkie składniki na kruche ciasto. W razie problemów, można dodać trochę kwaśnej śmietany. Wyłóż spód do wysmarowanej foremki kwadratowej. Piecz ok 20 min w 180C.

Wierzch: Ubij jaja z cukrem. Dodaj mąkę i proszek, wymieszaj. Wyciśnij sok z cytryn, znów wymieszaj. Wylej przygotowaną masę na upieczony spód i piecz dodatkowe 20 min w 180C. Smacznego!

Mam nadzieje, ze moje propozycje was zaciekawią:) Juz nie moge sie doczekac tego, co wam wyjdzie!:D